Co na to Adobe? Sierpień 9, 2007
Posted by szakalaka in fotografia cyfrowa, grafika, przetwarzanie obrazu.trackback
Przeglądając strony tematyczne natknąłem się na dosyć ciekawego newsa opublikowanego na stronie BBC NEWS.
News dotyczy przełomowego, dla całej społeczności WEB 2.0, algorytmu graficznego, który obecnie pisany jest przez James Hays i Alexei Efros z Uniwersytetu Carnegie Mellon. Na czym polega istota rewolucji w tym przypadku i w jaki sposób algorytm graficzny może oddziaływać na serwisy społecznościowe?
Algorytm ma za zadanie AUTOMATYCZNIE wymienić część fotki na odpowiednią.
Ile razy oglądałeś zdjęcie i stwierdzałeś, że jednak ten gość co wtedy wszedł w kadr jednak cholernie przeszkadza w kompozycji? Teraz algorytm, żeby pozbyć się niechcianego elementu przeszuka bazy serwisów, na które użytkownicy wrzucają swoje fotki (typu Flickr.com czy być może fotka.pl) i automatycznie dopasuje nowy element do twojego zdjęcia.
Co więcej automatycznie dopasuje go tak, żeby fotka nie wyglądała sztucznie przez złe wykończenie krawędzi. Przeszukując bazy obrazów algorytm typuje 200 zdjęć z potencjalnie najodpowiedniejszymi obiektami dla wymiany (np. budynki, szczyty). Następnie najbardziej pasujące obiekty z 20 fotek zostaje wycięte i przekazane do podglądu efektu. Autorzy zaprogramowali go tak, żeby badał wysokość z jakiej zostało zrobione zdjęcie na podstawie wysokości danych obiektów i rzucania przez nich cienia. Dopasowanie naświetlania również nie stanowi problemu. Algorytm korzysta z analizy trzech składowych: ziemi, płaszczyzn pionowych i nieba! Posiadając już informacje na temat poziomu i wysokości aparatu, źródłach światła oraz pozycji aparatu algorytm dopasowuje fotki do siebie i pach!… jak gdyby za dotknięciem czarodziejskiego kursora otrzymujemy żądaną wersję zdjęcia.
Komentarze»
No comments yet — be the first.